Dr Krajski u Roli o RODO, Konstytucji i zniszczeniu małych i średnich pr Autor: anna kwietniewska o Ponad miesiąc mojego ogrodowego życia, nie dokumentowanego na blogu, zajęły rozlegle prace budowlane, wcześniej przeze mnie już zapowiadane. Jak wiecie, marzyłam od dawna, żeby wymienić rozlatujące się nawierzchnie z kafelków i przy okazji wprowadzić kilka nowych elementów małej architektury do ogrodu. Planowałam to od dawna, ale ciągle coś stawało na przeszkodzie, jak to w życiu bywa. I wreszcie jest! Zrobione! jeszcze niedawno tak było w przedogródku - kostka w uroczym, buraczkowym kolorze... ...brukowa kostka już zdjęta, układamy szare płyty na ganku takie same płyty i donice z cegły rozbiórkowej, między nimi będzie stała ławka nowa ścieżka gotowa! Oczywiście, chcę się z Wami podzielić moja radością ze zmian w ogrodzie, ale także zwrócić uwagę na pewne aspekty techniczne, może komuś się przyda. Fakt, po 20 latach od położenia kafle przestały mi się podobać, ale gdyby były w dobrym stanie, pewnie bym z nimi została na kolejne lata. Ale one odpadały od podłoża, pękały, w miejscu zniszczonych fug wyrastały chwasty, podnosząc osłabione kafelki. No i były diabelnie śliskie (choć antypoślizgowe). po prawej stronie widać odpadające kafelki, i to paskudne połączenie z kostką i donicami, nic do siebie nie pasuje a tu kafelki na tarasie, między nimi trawka... zaczynamy robotę! w miejscu po zniszczonej fudze wysiała się lobelia, nawet miły to był widok Teraz wiem, że kafelki nie są na nasz klimat, woda i mróz zrobią powoli swoje. Na pewno znaczenie ma konserwacja, przede wszystkim dbałość o stan fug, trzeba to stale kontrolować i naprawiać wszelkie uszkodzenia. My nie robiliśmy tego dość systematycznie i efekt znacie. Najbardziej tragiczny był stan schodów do piwnicy na północnej ścianie domu, zapewne z powodu większej wilgoci tamże. schody już po zdjęciu kafelków, stan fatalny są już nowe schody, ceglany murek i solidne wykończenie, tylko trawa zniszczona Ponieważ wymiana była konieczna, stanęłam przed trudnym wyborem - z czego mają być nowe nawierzchnie? Po pierwsze, chciałam, żeby pasowały do domu i ogrodu, no i musiały być ładne. Dom jest kryty ceramiczną dachówką, takie płytki leżą też na parapetach i murku od frontu. Dlatego wprowadziłam jako materiał do małej architektury w ogrodzie cegłę rozbiórkową (Kącik pod Lipą). Miało to być także nawiązaniem do tradycji budowniczych w Polsce. W ogrodzie są też donice i inne elementy z konglomeratu piaskowca, który dobrze komponuje się z ceramiką i cegłą. Są to trochę inspiracje angielskie, a trochę chęć nadania wszystkiemu klimatu dawności, który lubię. No, więc nowe nawierzchnie musiały dobrze pasować do tych wykorzystanych wcześniej materiałów (matowe, ciepłe). Odpadał więc granit - niezniszczalny i popularny u nas materiał, który wprowadziłby inny klimat. Jak pisałam już kiedyś, bardzo zależało mi na efekcie spójności z domem i w całym ogrodzie, czyli ograniczeniu rodzajów użytych tu materiałów. na granicy właściwego ogrodu powstaje moja wymarzona furteczka do lasu słupki już gotowe, czekają na impregnację, wysycającą kolor i na metalową furtkę, a murek z Kącika pod Lipą zyskał wreszcie wykończenie Kolejnym warunkiem miała być trwałość. Moje nowe nawierzchnie mają być w dobrym stanie na zawsze, wymyśliłam więc, że płyty mają być grube i duże, żeby leżały pod własnym ciężarem, a nie były przyklejone. I bez fug. I żeby w każdej chwili ewentualnie można było jakąś wymienić. Nie chciałam też efektu tradycyjnej, kafelkowej podłogi z dawnych czasów, więc i z powodów estetycznych płyty musiały być duże. A ze względu na styl całości - o regularnych kształtach (prostokąty i kwadraty). Odpadała więc kamienna "dzikówka", skądinąd bardzo ładna i niedroga. na tarasie były takie kafelki (30x30cm), ten fragment był w niezłym stanie a tak wygląda ten fragment po ułożeniu nowych płyt (są o wiele większe) - ładnie, prawda? Nie zaskoczę Was pisząc, że kwestia kosztów była niezwykle istotna. Tym bardziej, że wymieniana nawierzchnia była duża, ok. 100 m2. Z przykrością musiałam więc zrezygnować z kilku fajnych rodzajów płyt, które spełniały inne moje warunki (np. kamienia), bo cena była zaporowa. I tak po dłuugich rozmyślaniach i pięciokrotnych wizytach w punkcie sprzedaży, zdecydowałam się na płyty betonowe, kompromis był konieczny. Chociaż nie lubię imitacji, moje płyty udają piaskowiec. Może nie jest to zbyt szlachetne, ale uznałam, że zważywszy na wszystkie moje wymagania, to najlepsze rozwiązanie. duże płyty mają nierówną powierzchnię i brzegi, są grube na 4 cm Ponieważ oprócz nawierzchni miał powstać jeszcze jeden murek i donice, kupiłam cegłę rozbiórkową, która w pionowych ściankach, zaimpregnowana, powinna przetrwać do końca dni moich. materiały leżą na środku ogrodu, część darni jest zdjęta (bo taras zmienia kształt) i powstaje ceglana donica w tej donicy przy tarasie, powstałej na końcu nowego murka, będzie rósł mój wymarzony powojnik Tak więc materiał został kupiony (nie myślcie, że pozbyłam się wszystkich wątpliwości), wykonawca cudem znaleziony i plan całości przygotowany. dostarczenie kilku ton materiałów na działkę nie było łatwe, wszystko musiało przejechać na taczkach przez mostek składowisko na środku ogrodu murek wokół rabaty przy tarasie prawie ukończony Powstał nowy taras, ganek na froncie, obwódka wokół domu, ścieżki w przedogródku i schody do piwnicy od ogrodu. No i 4 duże ceglane donice. I murek, otaczający rabatę. I słupki do wymarzonej, stylowej furteczki. Ale się cieszę! taras zmienił kształt - jest trochę mniej trawnika, ale powiększyła się rabata w głębi pierwsze płyty na tarasie położone, stare kafelki zostały pod spodem jest nowy taras! w donicy (będzie jeszcze malowana i na razie wetknęłam w nią tymczasowo jakieś doniczki) posadzę powojnik Rooguchi, jeszcze nie wiem w jakim towarzystwie Jestem zadowolona z efektu prac budowlanych, chociaż nie wszystko jest idealnie tak, jak chciałam. Np. płyty są trochę za jasne, ale nie są niczym zaimpregnowane i czekam aż naturalnie ściemnieją (czyli się pobrudzą). Na ekspozycji w punkcie sprzedaży widziałam efekt działania czasu na płytach, wyglądały fajnie. kolor płyt po deszczu bardziej mi się podoba, może jednak warto dać impregnację z "efektem mokrego kamienia"? To naprawdę duża zmiana w otoczeniu domu. Wreszcie wszystko zaczyna łączyć się w całość. Teraz poczekam, aż rośliny wszystko "oswoją" i będzie pięknie. Mam nadzieję, że i Wy w przyszłości uznacie, że ogród Tamaryszka wyładniał dzięki tym zmianom. wiosną zmiana nasadzeń przy nowej ścieżce, chociaż Szogunowi i tak się podoba "Rabini uważają Chrystusa za skur**syna" - Stanisław Michalkiewicz: Maga Autor: anna kwietniewska o
Rozwiń skrzydła z językiem polskim! Agata Dymna 6 lat temu • 1,249 wyświetleń Nauka Brzydkie swetry, wielkie pieniądze i głupi złodzeij, czyli święta i tydzień w Norwegii #16 Łukasz Ch 4 lata temu • 1,381 wyświetleń Śmieszne Znam swoje korzenie! #MaliPolacy Kasia K 6 lat temu • 3,012 wyświetleń Nauka Koniec języka za przewodnika! Kasia K 5 lat temu • 9,673 wyświetleń Nauka Chicago Air and Water Show Blue Angels Surprise! Ataman Kozak 4 lata temu • 871 wyświetleń Nauka PAPA MUSTA feat. ITA - Goryl z żelaza [OFFICIAL VIDEO] 6 lat temu • 743 wyświetleń Teledyski i Muzyka Szybka i skuteczna nauka języka norweskiego - część 12 - 5000 najczęściej używanych słówek Monika L 7 lat temu • 1,814 wyświetleń Nauka Podsumowanie tygodnia w Norwegii #7 Łukasz Ch 4 lata temu • 1,647 wyświetleń Śmieszne Jaśkowski - Nysa 2017 5 lat temu • 1,415 wyświetleń Nauka 7 Największych debili jakich nosiła Matka ziemia 11 lat temu • 1,023 wyświetleń Inne Jedzenie w szpitalach na świecie. Polacy mają czego zazdrościć! 8 lat temu • 14,628 wyświetleń Inne RAP ONE SHOT odcinek 15 : donGURALesko - Dzień W Którym Zatrzymała Się Ziemia feat. Dj Feel-X 11 lat temu • 1,230 wyświetleń Inne Apis Cor: first residential house has been printed! 5 lat temu • 1,193 wyświetleń Nauka Świat jest inny odc. 52 - Wyleczcie się sami 5 lat temu • 1,550 wyświetleń Nauka World's longest road tunnel ( km/ mi), Lærdalstunnelen in Norway cysiek33 7 lat temu • 695 wyświetleń Nauka
„Wielkie zmiany małej ziemi” Tutaj macie w 34 minucie wyjasnione to co Miki napisał n/t Wenus, a co ja odkryłam kilkanascie dni temu.Jednak filmik, mimo często bardzo denerwującego sposobu mówienia przez tego pana, bo sam sobie przerywa, ucinając watki, ale to pryszcz wziąwszy pod uwagę ostatnie minuty tego nagrania.
Moje miejsce do pracy przechodziło już szereg stylu " nijakiego" po skandynawski, po drodze zahaczyło o palmy niczym tropikalna dżungla, nie pominął go styl boho, a nawet przez krótki moment glamour, by powrócić do prostoty stylu naszych północnych przywędrowało ze mną z poprzedniego miejsca zamieszkania, trochę ze względów sentymentalnych nie chciałam się z nim rozstawać. Jednak wizja zmian jakie planowałam w cały pokoju rozpoczęła się właśnie od wymiany najważniejszego mebla. Prosta, oszczędna forma, biel z dodatkiem drewna, czerń i szarość,to kierunek jaki wytyczyłam sobie przy nowej aranżacji tego marki MINKO spełniło wszystkie te założenia. Krzesło idealnie wpisało się w ten styl, a bambusowa półka dopełniła jest na tyle uniwersalny, że można zmieniać dodatki w zależności od potrzeb. Jeśli będziemy trzymać się wybranej wcześniej kolorystki i stylu , każda aranżacja będzie zamiana półki, na lustro, kilka innych dodatków i mamy nową odsłonę tego samego zmiany mam nadzieję PattiMarki: BIURKO, RATANOWA PÓŁKA
Tam Polacy jeżdżą na wakacje. Wszystkie kurorty głównej prowincji Antalya w Turcji, gdzie co roku wypoczywa ogromna liczba turystów, w tym Polaków, znalazły się w strefie ryzyka kolejnego trzęsienia ziemi, które powinno nastąpić w nadchodzących latach. Według przewidywań niszczycielska siła trzęsienia ziemi będzie silniejsza
Gorący temat przebiegunowanie Ziemi Temat rozpoczęty 1 rok 1 miesiąc temu przez eljasz 320 Odsłon film z forum Wielkie zmiany małej ziemi temat dotyczy pewnego cyklu co 676 lat działającego na ludzkość ziemi niszcząco - plagi chorób. trochę jednak trzeba poprawić i wyjaśnić, przede wszystkim spirale rysowane wokół biegunów, które wytwarzają magnetyzm są strunami - porównaj z rysunkami w temacie forum "problemy fizyków". autor twierdzi, że są to elementy nakręcające Ziemię doładowywane raz na dobę w energię - to prawda, ale FAKT najważniejszy, że te impulsy TAKTUJĄCE działają również na człowieka czyli są odpowiedzialne za metabolizm (opis Wykład). w sumie po zaniku magnetyzmu ziemskiego efekt niszczący nie będzie pochodził od, jak mówi autor, promieniowania jonizującego ze słońca. Rzeczywistość była i będzie taka, że człowiek pozbawiony TAKTU traci możliwości ochrony metabolicznej przed infekcjami wirusowymi i bakteryjnymi, stąd zakażenia w dawnych plagach. przeżywają jednak osobnicy, którzy zgromadzili odpowiednią ilość informacji i energii, która poradzi sobie z atakiem chorób. co znaczy odpowiednią ilość i jakość informacji - proste - nie żyli jako degeneraci łamiący Prawa Boga dane do ochrony ciała. teraz jednak stopień wzrastania musi być wyższy, nie tylko zdrowe ciało, ale i umysł, psychika i Wiedza. część ludzi jak zostało przepowiedziane zostanie PRZENIESIONA do nowych CHWAŁ. będą to CI którzy nie myślą neuronami - Nowe Jeruzalem już czeka. coraz więcej osób protestuje przeciwko narzucanej wiedzy przez System czyli jest w stanie znaleźć w nauce błędy interpretacyjne i po prost mówi, że nie są neuronami, np. Rzeczywistość nieoczywista cz1 - 3 Danuta Adamska Rutkowska naukowiec doszła do wniosku, że świadomość nie jest w mózgu, ale ogłosiła to dopiero na emeryturze, wracają do tematu tworzenia biegunów magnetycznych, które rysuje autor modelu ziemi, jak napisałem spirale są strunami, których jedna spirala jest na biegunie górnym (N) natomiast druga spirala na dolnym biegunie (S) - cała środkowa część przebiega przez środek układu w tym Słońce. natomiast druga struna biegnie odwrotnie czyli równolegle również przez środek układu. efekt magnetyczny skuteczny jest rzeczywiście w jednym jakimś punkcie jednak jako wynik średnich wartości bieguna N i S. przebiegunowanie nie zmienia położenia strun lecz tylko WARTOść ! i z tym wiąże się jeszcze jeden dodatkowy aspekt. Zanik wartości magnetycznej biegunów jest podyktowany wpływem sterującym Słońca i odwrotnie przez sprzężenie zwrotne, zmniejszenie pola na Ziemi zmniejszy siłę promieniowania słonecznego. tak wygląda proces Tworzenia biegunów magnetycznych w normalnym trybie natomiast w obecnej sytuacji mamy do czynienia z jeszcze jednym czynnikiem wpływającym na przesuwanie się bieguna w kierunku Rosji. proces ten, o którym już pisałem jest związany z aktywacją ośrodka ochronnego umieszczonego na Uralu. obecne przebiegunowanie może się niestety składać z dwóch odrębnych Taktów. tego co 676 lat i tego, które przebiega co kilkaset lat. Kiedyś zadałem pytanie, w temacie - "I stworzył Bóg dzieło najlepsze" "dlaczego, dlaczego skrzypłocz ?" jest najstarszym zwierzęciem na ziemi? wiek 425 mln lat - bo zamiast hemoglobiny posługuje się hemocyjaniną, magnetyczne żelazo (patrz art. o krwi) do transportu informacji u obecnych zwierząt zastąpiono niemagnetyczną miedzią, mają niebieską krew. żadne uderzenie zmian pola magnetycznego nie pozbawiło ich możliwości kontynuacji życia. to nie meteory zabiły dinozaury - wielkie stworzenia tylko zmiany biegunowości pola, co nastąpi za kilka dni... Ostatnia2 lata 8 miesiąc temu edycja: eljasz od.
Przybywa też dowodów na to, że za postępujące w ogromnym tempie zmiany odpowiada człowiek. Badania NASA, opublikowane w marcu w czasopiśmie „Geophysical Research Letters”, nie pozostawiają wątpliwości – działalność człowieka, w szczególności uwalnianie gazów cieplarnianych i aerozoli, zaburza bilans energetyczny Ziemi i Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. 16 października 2007 | Władcy Polski | Rafał Jaworski źródło: AKG/East News, Zbiory Autora, Archiwum „Mówią Wieki” Stosunki rodzinne od momentu narodzin pierwszego syna ze związku księcia Kazimierza z Eufrozyną stawały się coraz bardziej napięte. Kronikarze dość zgodnie wskazują na macochę Leszka jako winną tego stanu rzeczy. Miała ona zmierzać do pozbawienia pasierbów prawa do dziedziczenia po ojcu. Niektórzy z dziejopisów... Dostęp do treści jest płatny. Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną. Ponad milion tekstów w jednym miejscu. Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" ZamówUnikalna oferta
Abp Ryś: Kościół dziękuje za Niepodległą Polskę | Święto Dziękczynienia Autor: anna kwietniewska o
Każdy z nas potrzebuje czystej, zdrowej Ziemi, aby móc prawidłowo funkcjonować, rozwijać się, pracować i wieść szczęśliwe życie. Niestety, zmiany klimatyczne i postępująca degradacja środowiska naturalnego sprawiły, że delikatny ziemski ekosystem został zaburzony i niebawem może całkowicie się rozsypać. Światowy Dzień Ziemi, obchodzony już po raz 51., to najlepszy sposób na przypomnienie ludziom, jak ważne jest natychmiastowe wdrożenie proekologicznych działań. Tegoroczne hasło wydarzenia – „Przywróć naszą Ziemię”, ma zachęcić i zmobilizować nas do podjęcia konkretnych kroków, zmierzających do odbudowy naszej planety. Jedynej jaką mamy. Spis treści: Czym jest Dzień Ziemi? Największe zagrożenia dla Ziemi Globalne ocieplenie i zmiany klimatu Zanik bioróżnorodności i wymieranie gatunków Wyspy śmieci – plastik i mikroplastik Jak można pomóc Ziemi? Małe-wielkie gesty dla Ziemi Co możesz zrobić, aby być bardziej eko? Czym jest Dzień Ziemi? Dzień Ziemi to największe ekologiczne święto, obchodzone 22 kwietnia w niemal 200 krajach całego świata – bez względu na rasę czy wyznanie. Głównym celem inicjatywy jest zwrócenie uwagi na problemy związane ze środowiskiem i promowanie proekologicznych postaw. Budowanie świadomości społecznej jest niezwykle istotne, ponieważ każdy z nas, podejmując takie a nie inne decyzje, przyczynia się w jakimś stopniu do degradacji środowiska naturalnego. Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy zmasowanych działań, aby zahamować destrukcję Ziemi i przywrócić jej niezbędną równowagę. Z drugiej strony nieustannie napływają do niego różnego rodzaju zanieczyszczenia (zwłaszcza te związane z przemysłem, transportem, rolnictwem i gospodarką komunalną), niesione przez siedem głównych rzek: Götę, Kemi, Dźwinę, Niemen, Odrę, Wisłę i Newę. Niska zdolność do usuwania tych zanieczyszczań sprawia, że kondycja Bałtyku dramatycznie się pogarsza. Dodatkowe obciążenia dla delikatnego ekosystemu stanowią również agresywna turystyka, nadmierny połów ryb czy wadliwe instalacje hydrotechniczne. Największe zagrożenia dla Ziemi Ziemia nie ma z nami lekko. Przyzwyczailiśmy się do tego, aby brać z niej, co tylko się da, nie oferując niczego w zamian. Nasze ekspansywne zapędy doprowadziły do zachwiania delikatnej równowagi między ekosystemami, co nieuchronnie prowadzi do wystąpienia kryzysu ekologicznego o globalnym zasięgu. Jakie problemy Ziemi znajdują się dziś na szczycie listy zagrożeń? Globalne ocieplenie i zmiany klimatu To największy i najpoważniejszy problem naszej planety, związany z silnym zanieczyszczeniem powietrza. Ze względu na długotrwałą emisję ogromnych ilości gazów cieplarnianych do atmosfery (mającą związek zwłaszcza z przemysłową hodowlą zwierząt[1]), średnia temperatura na Ziemi niebezpiecznie rośnie. A to z kolei prowadzi do wystąpienia szeregu groźnych zjawisk – od anomalii pogodowych, przez podniesienie poziomu mórz i oceanów (na skutek topnienia lodowców), aż po rozprzestrzenianie się groźnych chorób tropikalnych i przymusową migrację ludności. Jednak globalne ocieplenie to nie tylko problem ludzi. To także zagrożenie dla wszystkich organizmów żywych, które muszą przystosować się do nowych warunków albo – co bardziej prawdopodobne – zginąć. [1] Zob. Zanik bioróżnorodności i wymieranie gatunków Zmiany klimatu to niejedyne zagrożenie dla świata zwierząt. Do masowego wymierania gatunków prowadzą też zagarnianie coraz to nowych obszarów ziemi pod tereny rolnicze, wylesianie, osuszanie bagien, przekształcanie siedlisk, masowe stosowanie antybiotyków i pestycydów w rolnictwie i hodowli zwierząt, a także eutrofizacja wód. Problem jest naprawdę poważny – zdaniem naukowców, stoimy dziś na skraju 6. globalnego wymierania gatunków. Liczby mówią tu same za siebie. Od lat 70. populacje gatunków słodkowodnych skurczyły się średnio o 83%[1]. Od lat 90. w samej Europie liczba ptaków zmniejszyła się o 12%, a motyli łąkowych o 50%[2]. A przecież bioróżnorodność zapewnia nam dostęp do czystej wody, powietrza i innych zasobów Ziemi. Każda, nawet drobna zmiana w tym unikalnym układzie sił i zależności, jest ogromnym zagrożeniem dla każdego z nas. [1] Zob. [2] Zob. Wyspy śmieci – plastik i mikroplastik W czołówce największych zagrożeń dla Ziemi, niezmiennie od wielu lat znajduje się też problem śmieci, zwłaszcza plastików. Nic dziwnego. Każdego roku przeciętny mieszkaniec wysoko rozwiniętych krajów – Europy i Ameryki Północnej, wyrzuca co najmniej 100 kg plastikowych odpadów[1]. Niestety, wartości te, zamiast spadać, systematycznie rosną. Wciąż produkujemy coraz więcej i więcej śmieci, nie dbając o ich właściwe przetworzenie ani nawet o odpowiednie składowanie. Jest ich tak dużo, że widać je nawet z kosmosu! O przerażającej skali zjawiska świadczy np. wielka śmieciowa wyspa (Great Pacific Garbage Patch), krążąca po północnych wybrzeżach Pacyfiku, między Hawajami a Kalifornią. Jej powierzchnia zajmuje blisko 1,6 mln km² powierzchni – to prawie pięć razy tyle, co Polska! A to niestety niejedyne takie miejsce na Ziemi. Rocznie, przez plastikowe odpady, w samych oceanach ginie co najmniej milion zwierząt[2]. Morskie ryby, ssaki i ptaki zaplątują się w resztki opakowań, duszą się polimerowymi żyłkami, a często po prostu mylą kawałki plastiku z pożywieniem. Nietrudno zgadnąć, że plastik znajdujący się w przewodach pokarmowych ryb i owoców morza, w niedługim czasie trafia wprost do naszych żołądków. Dodatkową dawkę plastiku otrzymujemy też w bardzo rozdrobnionej wersji, w postaci mikroplastiku, którego nie wychwytują oczyszczalnie ścieków. Przeczytaj też: Wszystko zaczyna się od wody. 22 marca – Dzień Ochrony Morza Bałtyckiego . [1] Zob. [2] Tamże. Jak można pomóc Ziemi? To oczywiste, że Ziemia wymaga podjęcia natychmiastowych działań systemowych, związanych z ograniczeniem emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, budową ekologicznych wysypisk śmieci, ochroną ekosystemów czy ograniczeniem stosowania antybiotyków, pestycydów i metali ciężkich w hodowli roślin i zwierząt. Ale zmiany muszą objąć również każdego z nas. Małe-wielkie gesty dla Ziemi Aby celebrowanie Dnia Ziemi nie kończyło się na chwili zadumy i teoretycznym rozważaniu „co powinniśmy zrobić”, postarajmy się od tego dnia podjąć konkretne działania, zmierzające do realnego wsparcia kruchego ziemskiego ekosystemu. Zmiana codziennych, drobnych nawyków z perspektywy jednostki może wydawać się mało znacząca. Ale ta sama zmiana dokonana przez kilka lub kilkadziesiąt milionów ludzi na całym świecie zainicjuje trend, który może widocznie poprawić komfort życia na naszej planecie i pozwoli przywrócić jej utraconą świetność. Co możesz zrobić, aby być bardziej eko? Urządzaj sobie dni bez samochodu Kiedy tylko możesz, korzystaj z roweru lub hulajnogi, chodź pieszo albo przerzuć się na komunikację miejską. W ten sposób przyczynisz się do zmniejszenia emisji szkodliwych gazów do atmosfery. Segreguj śmieci Dzięki temu łatwiej będzie można je przetworzyć i ponownie wykorzystać (przynajmniej tę część z nich, która nadaje się do recyklingu). Ogranicz zużycie plastiku Zamiast kupować napoje w plastikowych butelkach, sięgaj po te w szklanych opakowaniach albo po prostu pij wodę z kranu. Dzięki poręcznym butelką z filtrem Brita, napój bez problemu schowasz w torebce czy plecaku, a zapasy uzupełnisz w każdym miejscu z dostępem do wody pitnej. Nie używaj plastikowych sztućców i słomek. Zrezygnuj z kosmetyków i środków czystości zawierających mikroplastik (np. past do zębów, peelingów, proszków do prania ze sztucznymi mikrogranulkami). Zabierz na zakupy własną torbę Jednorazowe torebki foliowe, których średnio używamy przez 25 minut, stanowią jedno z głównych źródeł zanieczyszczenia plastikiem. Każdego roku na polskie wysypiska śmieci trafia ok. 55 tysięcy ton foliówek. Każda z nich rozkłada się od 100 do nawet 400 lat[1]! To ogromne obciążenie dla środowiska. Aby wyeliminować ten problem wystarczy korzystać z własnej wielorazowej torby. Tylko tyle i aż tyle. Kupuj odpowiedzialnie Przed zakupem kolejnej sztuki odzieży zastanów się, czy aby na pewno jest ci potrzebna. Jeśli koniecznie musisz kupić coś nowego, wybieraj wysokojakościowe produkty szyte z poszanowaniem środowiska naturalnego, najlepiej w rodzimych szwalniach. Napraw zamiast wyrzucać Staraj się wykorzystywać rzeczy, którymi już dysponujesz, zamiast kupować wciąż nowe produkty. Jeśli coś się zepsuje, spróbuj to naprawić albo skorzystaj z pomocy fachowca. Nie marnuj jedzenia Obliczono, że każdy mieszkaniec Polski wyrzuca rocznie aż 235 kg żywności[2]! Aby odwrócić ten trend, staraj się planować posiłki z wyprzedzeniem i kupować dokładnie tyle jedzenia, ile potrzebujesz. Ewentualną nadwyżką podziel się ze znajomymi czy sąsiadem albo zanieś ją do jadłodzielni. Posadź drzewo Dzień Ziemi to doskonała okazja do zazielenienia swojej okolicy. W tym roku, biorąc pod uwagę obostrzenia związane z pandemią koronawirusa, akcję sadzenia drzew lepiej przeprowadzić samodzielnie lub w bardzo małych grupach. Nie zapomnij o podlewaniu sadzonek! Ogranicz spożycie mięsa i produktów odzwierzęcych Przejście na dietę roślinną lub chociażby ograniczenie spożycia mięsa, to najskuteczniejszy sposób na zmniejszenie emisji CO2 do atmosfery. Obliczono, że gdyby mieszkańcy Unii Europejskiej jedli o połowę mniej mięsa niż dotychczas, emisja gazów cieplarnianych pochodzących z rolnictwa spadłaby nawet o 40%[3]! Warto to rozważyć. Więcej informacji o inicjatywach realizowanych z okazji 51. Światowego Dnia Ziemi znajdziesz tutaj. [1] Zob. [2] Zob. raport BIG InfoMonitor, grudzień 2019 [3] Zob. Koniecznie przeczytaj poniższe artykuły
Koniec świata w 2024? OOBE - Podsumowanie eksperymentów CZ.1 - Polska wyszukiwarka bajkowa.pl - wiadomości, strony www, internet, produkty, filmy, zakupy, mapy
alphaspirit / 123RF Zdjęcie Seryjne To jest doprawdy coś nadzwyczajnego. Kiedy to się dzieje, ogromne rozbłyski słoneczne sięgają biegunów, zachodzą wielkie zmiany na Ziemi. I wtedy bum! Pole magnetyczne Ziemi również się odwraca i zaczyna ona krążyć w odwrotnym kierunku. Biegun północny staje się południowym i na odwrót. Rozumiecie, że Ziemia rusza w przeciwnym kierunku, a bieguny się odwracają! Patrick Geryl. Patrick Geryl zasłynął dzięki swojej kontrowersyjnej hipotezie o wpływie Słońca na naszą planetę. Cały proces roku 2012 i kalendarza Majów został zapoczątkowany właśnie dzięki temu jednemu człowiekowi, który swoimi teoriami poruszył cały świat i miliony ludzi. Fenomen roku 2012 jest niepowtarzalny, jeszcze nigdy tak duża liczba ludzi nie wierzyła, że w danym momencie nastąpi koniec naszej cywilizacji, mało tego, data była dokładna, co do dnia, czyli 21 grudnia 2012. Powstało wiele teorii spiskowych, które zaczęto ze sobą łączyć w tym planeta Nibiru, bliźniacza gwiazda naszego Słońca o nazwie Nemezis, destrukcyjne oddziaływanie środka naszej galaktyki, by wreszcie skończyć na przebiegunowaniu i globalnym kataklizmie. Rok 2012 minął, a my nadal żyjemy, czy zatem coś poszło nie tak? Patrick Geryl mylił się całkowicie? Tego nie możemy na sto procent potwierdzić lub temu zaprzeczyć, natomiast jedno jest pewne, w swojej historii nasza planeta przechodziła już przez różnego rodzaju globalne katastrofy, z tych opisanych możemy wymienić, chociażby potop. Duża część naukowców uważa, że za globalne zmiany na ziemi, może odpowiadać nasza dzienna gwiazda lub jakiś czynnik zewnętrzny, typu asteroida, rozbłyski supernowej, czy jakieś bliżej nieokreślone twory kosmiczne. Prawo autorskie: kentoh / 123RF Zdjęcie Seryjne W przeciągu ostatnich trzydziestu lat ponad trzydzieści pięć procent naturalnych zasobów zostało zniszczonych przez ludzką eksploatację. Zmiany na ziemi już widoczne Rzeki są zanieczyszczone, a oceany umierają, nasz klimat diametralnie się zmienia. Naukowcy przewidują, że do końca obecnego wieku lodowce na biegunach się roztopią, oceany będą całkowicie zanieczyszczone, znikną lasy tropikalne i ponad pięćdziesiąt procent gatunków zwierząt. I właśnie w tym miejscu często dochodzi do rozdźwięku, ponieważ jedna grupa naukowców o wszystko obwinia człowieka a druga czynniki naturalne. Teraz, jeżeli przewidywania się potwierdzą i do 2070 roku populacja osiągnie 20 miliardów ludzi, wówczas faktycznie będzie to mogło mieć negatywny wpływ na naszą planetę, jednak to nadal tylko i wyłącznie hipoteza. Przeludnienie Natomiast w obecnej sytuacji człowiek nie może zniszczyć naszej planety poprzez swoje egzystowanie na niej. To też należałoby bardziej przychylić się do drugiego twierdzenia, czyli, że to czynniki naturalne wpływają na zmianę klimatu a w konsekwencji na wszystko. Czynnikiem naturalnym jest, chociażby oddziaływanie naszej dziennej gwiazdy na cały układ słoneczny a w tym i na naszą planetę. Przy okazji należy także zauważyć, że dziś człowiek posiada tak rozbudowaną technologicznie broń, iż mógłby zniszczyć wszelkie życie. Jednak broń to nie czynnik naturalny i nie ma nic wspólnego z przeludnieniem naszej planety, którą tak dziś się lansuje. Wystarczy, że na Ziemi żyłaby tylko jedna osoba i posiadała guzik do wszystkich wyrzutni atomowych, po czym zdecydowała się na ich odpalenie, wówczas owa jedna osoba zniszczyłaby wszystko. Dlatego nie wierzmy w to, że w wyniku działań człowieka nasza planeta umiera i się zmienia. Nasza planeta zmienia się, ponieważ część ludzi, bardzo niewielka grupka w sposób sztuczny oddziałuje na wszelkie możliwe procesy kształtujące ład. Możemy tutaj wymienić projekt HAARP, Chemtrails, a także liczne próby atomowe. Wojsko i powiązane z tym procederem koncerny niszczą nasze wspólne dobro, a świat milczy. Gdzie jest ONZ czy inne tego typu pseudo organizacje? Gdzie jest UE? No tak, UE jest zajęta niszczeniem Europy i poddaniem naszego kontynentu pod ogień i pożogę islamu. Zatem powstaje smutna konkluzja albo pytanie, dokąd to wszystko zmierza? Prawo autorskie: ristoviita / 123RF Zdjęcie Seryjne Bliski wschód jest w stanie wojny, bardziej lub mniej ukrytej, terroryzm rozrasta się i kładzie swoje łapy na Europie, ludzie boja się i żyją w lęku. Bliskie związki i małżeństwa rozpadają się na skalę tak ogromną, jakiej jeszcze nigdy nie obserwowano, nasza stara dobra praca gwarantująca nam przejście na emeryturę przeminęła, dziś duża część ludzi pracuje w nowych obozach pracy na rzecz kilku miliarderów, popularny wyścig szczurów sprawia, że coraz większą liczba osób wypala się i wypada z obiegu. Wielomilionowe deficyty różnych światowych rynków, korupcja, upadek wartości moralnych. Tak, można zdecydowanie napisać, że zachodzą wielkie zmiany na Ziemi. Do owych zmian dochodzi na płaszczyźnie mentalnej, społecznej, politycznej i oczywiście klimatycznej. Tego typu kumulacja, tak wielu różnych negatywnych zmian, może zaowocować globalnym chaosem. To też można sądzić, iż Majowie wcale się nie mylili, wręcz przeciwnie, zapowiadali, że po 2012 roku nastąpi szybki upadek cywilizacji, którą znamy i nadejdzie lepszy świat 🙂 WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI Komentarze
Page comments: 1: Piotrków, tak jak 56 pozostałych miast na prawach powiatu, wyludnia się. Najmocniej spadła liczba mieszkańców Łodzi (-96 450), Poznania (-38 323) oraz Sosnowca (-28 868). Najwięcej mieszkańców zyskały z kolei: Warszawa (93 762), Rzeszów (35 798) oraz Zielona Góra (22 144) – wynika z wyliczeń bankier.pl na podstawie szacunków GUS.
Kategorie: wymieranieZiemia Naukowcy przewidują, że możemy być u progu kolejnego na naszej planecie wielkiego wymierania gatunków. W sumie było już pięć takich wydarzeń w historii Ziemi. Ich przyczyny w przeszłości były różne i nadal dysponujemy tylko hipotezami na temat tego, co je rozpoczęło. Są przypuszczenia, że jedno mogła spowodować asteroida, która wpadła do oceanu obok miejsca nazywanego aktualnie Jukatanem. Kolejne zdarzenie tego typu mogło być spowodowane wielką aktywnością wulkaniczną i emisją rtęci. Wtedy zginęło prawie 90 procent gatunków, które znamy wyłącznie z badań skamielin. To wymieranie, które właśnie obserwujemy może być powodowane przez działalność człowieka. Podczas ostatniej konferencji Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody w japońskiej Nagoi padły interesujące liczby. W ciągu ostatnich 500 lat z powierzchni Ziemi zniknęło ponad 900 gatunków organizmów żywych. W tym 80 gatunków ssaków. Według danych naukowych kiedyś ginęło średnio 2 gatunki na milion lat. W samym 2004 roku ilość wymierających rodzajów życia osiągnął 1000 razy większe przyspieszenie niż w czasach prehistorycznych. Eksperci szacują, że w ciągu następnych 20 lat wskaźniki wyginięcia jeszcze wzrosną. Świetnym przykładem tego, co się dzieje jest pewien kłopot z wielką lilią amazońską (Victoria Amazonica). Jej średnica dochodzi do 2 metrów. Gatunek ten jest oficjalnie uważany za największy kwiat na świecie. Jest to zresztą kwiat bardzo podobny pod pewnymi względami do słynnego bajkowego kwiatu paproci. W ciągu roku istnieje tylko przez 3 dni i tonie. Naukowcy twierdzą, że roślina ta nagle po prostu przestała kiełkować. Naukowcy pracujący nad hodowlą tych roślin w warunkach laboratoryjnych są w szoku, bo na kilkadziesiąt kiełków przyjmuje się jeden lub dwa a i tak po czasie obumierają. Biolodzy twierdzą, że to jakaś nieznana reakcja rośliny na zmiany na Ziemi. Rośliny zawsze ginęły pierwsze. Może to oznaczać, że coś bardzo złego dzieje się na naszych oczach, ale po prostu tego nie widzimy jak żaba gotująca się powoli we wrzątku. Źródło: Ocena: 10525 odsłon

Kujawy Północne – utożsamiane z obszarem dawnego księstwa bydgosko-wyszogrodzkiego. Mianem Kujaw Północnych określany jest teren powiatu bydgoskiego (lecz bez gminy Dąbrowa Chełmińska i zachodniego obszaru gminy Koronowo). Niekiedy region ten bywa łączony z Kujawami Zachodnimi. Etnograficzno-geograficzny [10]:

Aby wyjść z kryzysu klimatycznego, potrzebujemy całkowitego przeprojektowania biznesu – powiedział laureat Nagrody Nobla Muhammad Yunus podczas zorganizowanego przez Orange Polska spotkania „Miasteczko Myśli. Razem dla planety”. W dyskusjach wzięli udział przedstawiciele biznesu, aktywiści ekologiczni i eksperci. Wszyscy się zastanawiali, co można zrobić, żeby ograniczyć zmiany klimatyczne. – Jesteśmy pierwszym pokoleniem świadomym zmian klimatycznych, ale też ostatnim, które może coś zmienić – powiedział niedawno Barack Obama. Słowa byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych przyjęto z mieszanymi uczuciami. Niesłusznie. W środowisku naukowym panuje zgodność, że jesteśmy u progu kryzysu klimatycznego. Przybywa też dowodów na to, że za postępujące w ogromnym tempie zmiany odpowiada człowiek. Badania NASA, opublikowane w marcu w czasopiśmie „Geophysical Research Letters”, nie pozostawiają wątpliwości – działalność człowieka, w szczególności uwalnianie gazów cieplarnianych i aerozoli, zaburza bilans energetyczny Ziemi i powoduje, że więcej energii jest absorbowane przez planetę. Konsekwencją tego są zmiany klimatyczne. Muhammad Yunus, ekonomista , laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 2006 ocieplenie nie zostało stworzone przez Boga. Nie powstało w wyniku cudu. To efekt naszych działań. Nasz dom płonie, a my jesteśmy wewnątrz, świętując biznesowe sukcesy. Tak być nie może… O wpływie człowieka na klimat często mówi prof. Muhammad Yunus, który w 2006 r. otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla za zwalczanie biedy i nierówności społecznych. Pochodzący z Bangladeszu ekonomista był gościem specjalnym wydarzenia „Miasteczko Myśli. Razem dla planety” podczas spotkania zorganizowanego przez Orange Polska. Jego uczestnicy zastanawiali się nad stanem planety i możliwościami ograniczenia zmian klimatycznych. – Globalne ocieplenie nie zostało stworzone przez Boga. Nie powstało w wyniku cudu. To efekt naszych działań. Nasz dom płonie, a my jesteśmy wewnątrz, świętując biznesowe sukcesy. Tak być nie może! – apelował Yunus. Podkreślał również, że realna zmiana kierunku wymaga działań na poziomie centralnym. – Aby wyjść z kryzysu klimatycznego, potrzebujemy całkowitego przeprojektowania biznesu – zauważył ekspert, a jego słowa można odnieść szczególnie do Polski. W naszym kraju zdecydowaną większość energii pozyskuje się z węgla czy innych „brudnych” źródeł. – Mówimy o rewolucjach i licznych zmianach, ale jak odnosić je do rzeczywistości, skoro nawet dziś, w erze zazieleniania energii, niektóre rządy udzielają dotacji dla paliw kopalnych – zauważył. Julien Ducarroz, prezes OrangeW trosce o siebie i świat moich dzieci rozumiem i podzielam obawy pana Yunusa, ale też widzę zmiany, bo wymagania konsumentów wzrastają. A z doświadczenia wiem, że dziś młodzi zdecydowanie chętniej niż o sukcesach biznesowych, słuchają o zielonej energii Nie fanaberia, lecz podstawa Międzynarodowe organizacje wyznaczają już kierunek zmian. ONZ próbuje zbudować kompromis prowadzący do rezygnacji z emisji gazów cieplarnianych ze spalania paliw kopalnych. Unia Europejska aktywnie wprowadza politykę Zielonego Ładu, nastawioną na działania na rzecz zrównoważonej gospodarki. Ogromny potencjał tkwi także w biznesie. – Zmiany klimatyczne to wyzwanie, ale i szansa – przekonywał Julien Ducarroz, prezes Orange. – W trosce o siebie i świat moich dzieci rozumiem i podzielam obawy pana Yunusa, ale też widzę zmiany, bo wymagania konsumentów wzrastają. Z doświadczenia wiem, że dziś młodzi zdecydowanie chętniej niż o sukcesach biznesowych słuchają o zielonej energii – przyznał prezes firmy, która zobowiązała się, że do 2025 r. aż 60 proc. wykorzystywanej przez nią energii będzie pochodziło ze źródeł odnawialnych. – Jeszcze kilka lat temu zielone myślenie było przez wielu odbierane jako fanaberia. Dziś to kluczowy aspekt świata biznesu – przekonywał z kolei Witold Drożdż, członek zarządu ds. strategii i spraw korporacyjnych Orange Polska. Jacek Hutyra, oficer klimatyczny w Orange PolskaNie można czekać, aż ktoś coś nam da. W takich warunkach tylko czekalibyśmy na elektrownie jądrowe czy wiatrowe. Na potrzeby Orange Polska ruszyły dwie farmy wiatrowe w Wielkopolsce. Zapewnią one 9 proc. energii elektrycznej, której potrzebujemy i na dystansie 12 miesięcy pozwolą nam ograniczyć emisję CO2 aż o 34 tys. ton. – Mamy świadomość, że w przypadku działania w biznesie technologicznym firmy takiej jak nasza wszystkie procesy wymagają energii elektrycznej. Moglibyśmy tylko śledzić regulacje i przejść na zieloną stronę dopiero w momencie, gdyby nas do tego zmuszono albo gdyby nam się to opłacało. Ale wolimy sami podjąć inicjatywę, bo to kluczowy aspekt nie tylko dla nas, ale i dla naszych klientów – zauważył. Aby takich przykładów było więcej, potrzebna jest edukacja ekologiczna. A ona wciąż nie wygląda najlepiej. Większość społeczeństwa rozumie, że działamy na szkodę środowiska, ale to wiedza powierzchowna. W szkołach tematy ekologiczne wciąż są traktowane po macoszemu, a część mediów wciąż podważa i kwestionuje charakter zmian klimatycznych. Z raportu „Ziemianie atakują” (Kantar) wynika, że co trzeci ankietowany Polak nie uważa, by konieczne było podjęcie radykalnych działań. Polacy nie widzą problemu np. w gospodarce opartej na węglu ani potrzeby podjęcia przez nich jakichkolwiek samodzielnych działań na rzecz klimatu. To niewiarygodne, ale prawdziwe: z badań wynika, że do rozpoczęcia zielonej rewolucji, do przeniesienia środka ciężkości w tym problemie, do rozpoczęcia efektu kuli śniegowej zmian, potrzeba działania zaledwie 3,5 proc. mieszkańców Ziemi. – Wszyscy mówią o otwartości na zmiany. Ale kluczem jest dialog i zmiana sposobu myślenia – stwierdził Mirosław Proppe, prezes WWF Polska. – To czego teraz potrzebujemy, to zmiana systemu edukacji, np. na uczelniach wyższych, tak by przygotowywał on kolejne pokolenia na myślenie o wyeliminowaniu starych nawyków, ale też pokazywał, że kluczowe jest znalezienie sposobu na świadczenie starych usług w nowy, bardziej ekologiczny sposób. W Polsce historycznie mówiło się, że jesteśmy uzależnieni od węgla, a krajowa administracja od lat przekonywała, że prąd po prostu zawsze będzie. I pewnie tak jest. Ale musimy zdać sobie sprawę, że nie musi on pochodzić z kilku jednostek centralnie sterowanych i być dystrybuowany na całą Polskę. To XIX-wieczny model systemu energetycznego. Teraz są nowe technologie, prąd można generować samemu i to jest krok w nową stronę – podkreślał Proppe. Podobną opinię wyraził Muhammad Yunus. Finansista z Bangladeszu przypomniał, że gdy IKEA otwierała 16 sklepów w Rosji, chciała, by każdy był zasilany zieloną energią. W tym celu zainwestowała aż cztery miliardy dolarów. – Biznes nie może polegać wyłącznie na maksymalizacji zysku. Będąc dyrektorem generalnym, stajesz się więźniem udziałowców, giełdy czy zarządu. Ale można działać w inny sposób – zauważył ekspert. Martyna Sztaba, prezeska SyntoilNie potrzebujemy tysięcy osób, które spisują się świetnie pod względem ekologicznym. Potrzebujemy miliardów, które będą działać „tylko” nieźle. Jak uniknąć ekościemy? Dziś każdy biznes chce być ekologiczny. Bycie eko jest trendy. Pomaga w zbudowaniu marki, jest chwytliwe marketingowo. Stąd też bierze się zjawisko greenwashingu, znane w naszym kraju jako „ekościema”, gdy firmy lub ludzie sprawiają wrażenie proekologicznych, jednocześnie takimi nie będąc. Jak zatem realizować cele klimatyczne? – Działamy jak w sądzie: mówimy prawdę, prawdę i tylko prawdę oraz pokazujemy dowody, bo wiemy, że będzie to kontestowane – podkreślał Jacek Hutyra, oficer klimatyczny w Orange. Dodał również, że koniecznie jest posadzenie wszystkich przy jednym stole i ustalenie wspólnego kierunku. – Można w różny sposób tłumaczyć się ze swojego podejścia do zielonej energii, ale brak działania to też działanie. Nie można czekać na to, aż ktoś coś nam da. W takich warunkach tylko czekalibyśmy na elektrownie jądrowe czy wiatrowe, o których słyszę od dziecka... Na potrzeby Orange Polska ruszyły dwie farmy wiatrowe w Wielkopolsce. Zapewnią one 9 proc. energii elektrycznej, której potrzebujemy w ciągu roku i w ciągu 12 miesięcy pozwolą nam ograniczyć emisję CO2 aż o 34 tysiące ton! To kolosalna liczba, której skalę łatwiej sobie wyobrazić, gdy zrozumiemy, że jeden człowiek w skali roku generuje około 10 ton – doprecyzował. O tym, jak komunikować działania na rzecz zrównoważonego rozwoju, mówiła też dr Agnieszka Liszka-Dobrowolska, członek zarządu Climate Strategies Poland. – Przez wiele lat zajmowałam się komunikacją strategiczną. Kiedy chwalimy się tylko wycinkiem swoich działań, zawsze pojawia się ryzyko wpadki, która może być bardzo kosztowna. Ważne jest pokazywanie szeroko tego, co firma robi i jakie ma plany. Firmy muszą zdawać sobie sprawę, że ekologia to nie jest temat wyłącznie do narracji marketingowej. To temat, z którym najpierw trzeba się zmierzyć na poziomie strategii biznesowej, a dopiero później kombinować, jak to komunikować. Warto, by firmy poświęciły czas na promocję prawdziwych działań, a nie traciły energii na ekościemę. Biznes powinien ocenić swój realny wpływ na środowisko i nie rozwiązywać drobnych rzeczy, które wymagają korekty, tylko zaadresować te, które najbardziej obciążają środowisko – mówiła dr Liszka-Dobrowolska. Swoją rolę mają też do odegrania konsumenci. Ich oczekiwania zmieniają się w „zielonym” kierunku. Zwracają uwagę na skład, pochodzenie produktu, a także na opakowania. Problemem pozostaje sposób oznakowania i certyfikowania produktów. – Można napisać, że jest on korzystny dla środowiska, ale nic za tym nie idzie. Widzimy to na przykładzie ekogroszku. Jedna z fundacji zgłosiła do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, że to nazwa wprowadzająca błąd. Producenci sugerowali, że „eko” może kojarzyć się z ekonomicznym, ale z przeprowadzonego przez fundację sondażu wynikało, iż ludziom kojarzył się jednak z ekologią, tym bardziej że na opakowaniach był zielony kolor i rośliny. Sprawa jest w toku, ale widzimy, że nawet w taki sposób można sugerować ludziom konkretne rozwiązania – opowiadała Anna Sierpińska, dziennikarka portalu Nauka o Klimacie. Do tematu odpowiedzialności konsumenckiej odnosiła się też aktywistka Areta Szpura. – Wyłączamy myślenie i dajemy się zaczarować certyfikatami, z których tak naprawdę nic nie wynika. Warto docenić wpływ biznesu na odwrócenie zmian klimatu – powiedziała autorka książki „Jak uratować świat”. – Ważne jest, by konsumenci sami poczuli odpowiedzialność za swoje wybory. Największy wpływ na dobrą zmianę będą mieli konsumenci, którzy będą wymagać zmian od biznesu, regulatora czy pracodawców. I to zrobi największą różnicę – mówiła dr Liszka-Dobrowolska Jesteś zielony albo przegrywasz Pewną barierą dla budowania społecznej świadomości zmian klimatycznych jest długofalowość procesu. Plany działań na rzecz klimatu często sięgają kilkudziesięciu lat, podczas gry dla znacznej części społeczeństwa liczy się teraźniejszość. Można jednak połączyć obie te perspektywy. – Podjęliśmy długofalowe zobowiązania w sprawie neutralności, ale działamy też krótkoterminowo. Zdajemy sobie sprawę z tego, że pełne zrealizowanie długoterminowych celów jest trudne i że może nas nie być na świecie, gdy do tego dojdzie. Dlatego też trzeba działać tu i teraz – mówił Julien Ducarroz. W podobnym tonie wypowiadała się dr Liszka-Dobrowolska. – Niektóre firmy jeszcze tego nie widzą i nie wierzą w zieloność. Ale to błąd. Trzeba się zastanawiać, jaki mamy wpływ na klimat? Co możemy z tym zrobić? Czego możemy się spodziewać w związku ze zmianami? To obowiązkowe tematy na spotkania zarządu każdej firmy – zauważyła członek zarządu Climate Strategies Poland, a jej słowa są o tyle alarmujące, że w trakcie pandemii ekologiczna sytuacja się nie poprawiła. Drastyczne ograniczenia w emisji szkodliwych substancji do środowiska trwały zaledwie kilka tygodni, podczas gdy do rewolucji potrzeba działań na przestrzeni dziesięcioleci, jeśli nie wieków. – Chciałabym wierzyć, że wraz z pandemią nadejdzie reset, ale ludzkość miała już kilka „grubych” momentów i za każdym razem wybierała źle – rozkładała ręce Martyna Sztaba. – Mam wrażenie, że wielu osobom łatwiej wyobrazić sobie koniec świata niż koniec kapitalizmu. Nie mam wiary w ludzkość ani w regulacje, że znajdzie się rozwiązanie, które pomogłoby nam w zrewolucjonizowaniu sposobu myślenia. Ale liczę, że się pomylę – mówiła prezeska Syntoil. Firma opiera się na działaniach korzystnych dla środowiska. Opracowała technologię utylizacji zużytych opon, przerabianych na sadzę potrzebną przy produkcji praktycznie wszystkich czarnych produktów na rynku. – Opcji jest dużo. Ale problemem jest bariera wejścia. Każdy w pierwszym zdaniu mówi, że chce być ekologiczny, ale w drugim, które nie zawsze słychać, pada hasło, że ekologia musi być opłacalna, a najlepiej tańsza niż „normalne” rozwiązanie. I tu pojawia się problem. Większość biznesów stara się znaleźć kompromis, jednak nie po stronie ekologii, tylko w innym miejscu – zauważyła Martyna Sztaba. Cena była, jest i prawdopodobnie będzie podstawowym kryterium dla osób prowadzących biznes. Ale to niejedyny aspekt, na który powinni patrzeć przedsiębiorcy. – Kluczowe jest sięgnięcie do źródła biznesu i odnalezienie źródła śladu węglowego, który generujemy – mówił Witold Drożdż. – Skoro w naszym przypadku jest to energia elektryczna, to w jej obrębie szukamy rozwiązań, dzięki którym nie będziemy ponosić większych kosztów związanych z zakupem energii, ale jednocześnie transformować się w „zielonym” kierunku, bez zabawy w greenwashing, z którego nic dobrego nie wynika – mówił członek zarządu ds. strategii i spraw korporacyjnych Orange Polska. Każdy może coś zrobić Z przeprowadzonego w ubiegłym roku badania „Ziemianie atakują” wynika, że ponad 80 proc. Polaków zdaje sobie sprawę, iż zmiany klimatyczne są istotne dla nas wszystkich. I chociaż aż 53 proc. postrzega zanieczyszczenia jako jedno z największych zagrożeń, to nic z tego nie wynika. Poziom faktycznego stanu wiedzy na temat problemu jest alarmujący, a i nasz zapał stygnie. Czujemy się zbyt mali, by coś zmienić. Niesłusznie. – Nie potrzebujemy tysięcy osób, które spisują się świetnie pod względem ekologicznym. Potrzebujemy miliardów, które będą działać „tylko” nieźle – podkreśliła Martyna Sztaba. Na ten sam aspekt w książce „Jak uratować świat” uwagę zwróciła Areta Szpura. – To niewiarygodne, ale prawdziwe: z badań wynika, że do rozpoczęcia zielonej rewolucji, do przeniesienia środka ciężkości w tym problemie, do rozpoczęcia efektu kuli śniegowej, potrzeba działania zaledwie 3,5 proc. mieszkańców Ziemi – przekonywała aktywistka. – Nie trzeba od razu rewolucjonizować swojego życia. Cieszą mnie historie ludzi, którzy porzucali świetnie opłacane posady, które gwarantowałyby im wysokie zarobki do końca życia, bo zaczynali czuć odpowiedzialność za swoje czyny i też zdają sobie sprawę z mocy, którą mają. Na rzecz środowiska można jednak wpływać w znacznie prostszy sposób. Sprzątanie śmieci w lesie czy nad Wisłą nie jest jedyną opcją. Możemy zacząć od działania w pracy czy w szkole dziecka, przede wszystkim od siebie – zauważyła Areta Szpura. Aktywistka zwraca uwagę, że do poprawy sytuacji ekologicznej wystarczą małe kroki, np. ograniczenie korzystania z plastikowych słomek, zmniejszenie ilości wykorzystywanego plastiku, picie z własnej butelki czy „detoks ciuchowy”. – Polega on na tym, że przestajemy kupować nowe rzeczy. Rynek obiegu jest tak duży, że nie musimy już chodzić do lumpeksów, a możemy załatwić wszystko online. A koszt stworzenia ubrań jest duży. Do stworzenia bawełnianej koszulki potrzeba około trzech tysięcy litrów wody. To tyle, ile człowiek wypija w ciągu dwóch i pół roku. Jeansy „kosztują” siedem tysięcy litrów wody. A z danych wynika, że 6 na 10 rzeczy pożegna się z naszymi szafami w ciągu roku – mówiła podcasterka. Proces zmian w społeczeństwie trwa. Zauważają go i przedstawiciele biznesu, i aktywiści, chociaż przekonanie się, że i ja mogę coś zmienić, nie jest łatwe. Mirosław Proppe zwrócił uwagę na to, że restart i szybka zmiana sposobu myślenia jest tak ważna nie tylko dla nas samych, ale i dla kolejnych pokoleń. – Pandemia pokazała, jak bardzo potrzebujemy przyrody. Długimi okresami jedynym ratunkiem było wyjście do parku czy lasu. To jedna z podstawowych rzeczy, które przez lata bagatelizowaliśmy i których nie możemy dziś zlekceważyć – podsumował. © ℗
Jeśli uznajesz moją prace za pomocną dla Ciebie a wartości w niej zawarte za wznoszące świadomość wesprzyj jeśli możesz mój kanał. Dobrowolne wpłaty
Malejący zasięg lodu morskiego zwiększa wzrost krzewinek tundrowych w niektórych regionach Arktyki, a w innych, bardziej suchych – powoduje ograniczenie tego wzrostu. Dane o zmianach klimatu krzewinki „rejestrują” w maleńkich słojach przyrostowych, które zbadali zespół naukowców z ośmiu krajów pod kierownictwem dr Agaty Buchwał z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (UAM) zbadał związek przyrostu słojów krzewinek arktycznych ze zmianami zasięgu lodu morskiego, temperatury powietrza i opadów w Arktyce. Wyniki badań opublikowano właśnie w Proceedings of the National Academy of Sciences of the United States of ciągu ostatnich dwudziestu lat powierzchnia lodu morskiego w Arktyce gwałtownie się zmniejsza. W tym czasie w wielu regionach Arktyki można zaobserwować rozrost roślinności tundrowej – najbardziej na północ wysuniętej formacji roślinnej na Ziemi. Pozornie bezdrzewna tundra w dużej mierze porośnięta jest karłowatymi drzewami, zwanymi krzewinkami – czytamy w informacji prasowej arktyczne, podobnie jak drzewa w niższych szerokościach geograficznych, tworzą roczne słoje przyrostowe. Te niewielkie pierścienie można zmierzyć pod mikroskopem, aby poznać historię klimatu, ale także reakcje wzrostu krzewinek na aktualne zmiany klimatyczne, które są obecne w Arktyce. „Krzewinki tundrowe nie będą głośno krzyczeć o zmianach klimatycznych w Arktyce. Zamiast tego cierpliwie rejestrują reakcje na te zmiany w swoich rocznych słojach. A naszym zadaniem jest wyciąganie wniosków z ich cennych zapisów” – mówi dr Agata badanie pokazuje, jak obecnie postępujący zanik lodu morskiego wpływa na wzrost krzewinek informuje w prasowym komunikacie Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, dr Agata Buchwał rozpoczęła swoje badania podczas stypendium Fulbrighta na University of Alaska Anchorage w 2015 roku. Naukowcy zebrali 23 chronologie słojów rocznych krzewinek. Zbiór danych obejmował karłowate brzozy i wierzby z Alaski, Arktyki Kanadyjskiej, Grenlandii, Spitsbergenu i pokazały, że podczas gdy większość krzewinek korzysta z ocieplenia wywołanego zmniejszaniem się powierzchni lodu morskiego i zwiększa swój wzrost – istnieje niezwykła grupa, która swój wzrost stopniowo zmniejsza. Co napędza te rozbieżne reakcje krzewinek na zmniejszający się zasięg lodu morskiego?Dr Buchwał wraz z zespołem wykazała, że regionalne zmiany zasięgu lodu morskiego są silnie powiązane ze zmianami lokalnej temperatury i – co ważniejsze – ze spadkiem dostępności wilgoci w wybranych regionach Arktyki. W szczególności tereny z krzewinkami, które wykazują mniejszy wzrost w ostatnich latach pomiarowych, charakteryzowały się coraz większym niedoborem wilgoci przy równoczesnym wzroście temperatury wzrost krzewinek tundrowych jest ważny? Jak wyjaśniają naukowcy, tundra krzewinkowa, podobnie jak las w niższych szerokościach geograficznych, jest istotnym regulatorem obiegu węgla. Podczas gdy obszary tundry z bujnie rosnącymi krzewinkami mogą pochłaniać i magazynować więcej dwutlenku węgla z atmosfery, tereny z krzewinkami wykazującymi spadki wzrostu są jego potencjalnym źródłem. W szczególności ważna jest interakcja między pokrywą tundrową a wieloletnią zmarzliną, która przy wytapianiu jest źródłem gazów cieplarnianych.„Nasze badania pokazują, że niektóre miejsca w Arktyce robią się na tyle suche, że wzrost roślin przy wysokich temperaturach jest utrudniony. Sucha tundra może być w ten sposób bardziej podatna np. na ryzyko pożarów. Już w ostatniej dekadzie mieliśmy doniesienia o pożarach tundry na zachodniej Grenlandii” – podkreśla dr prowadzi badania w Arktyce już od ponad 50 lat, w oparciu o stację polarną na Spitsbergenie. „W Arktyce znajdujemy bardzo czułe ekosystemy, poddane oddziaływaniu zmian klimatu. Ich reakcje są często bardzo zaskakujące” – mówi prof. Grzegorz Rachlewicz z Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych UAM, jeden ze współautorów artykułu, cytowany w prasowym – Nauka w Polsceźródło:
W prawdziwym domu zawsze brakuje na coś miejsca, tym bardziej, jeśli nie posiadamy piwnicy. Alternatywą jest osobna, wkomponowana w nasz ogród spiżarnia, w której możemy przetrzymywać przetwory, warzywa i owoce. Zmiana klimatu oznacza zmianę stanu systemu klimatycznego, opisywaną w kategoriach zmiany średniej lub zmienności jakiegoś parametru, a która utrzymuje się przez dłuższy czas. Zmiany klimatu wynikać mogą z działania wymuszeń klimatycznych, zarówno naturalnych (takich jak ilość dochodzącego promieniowania słonecznego), jak i działalności człowieka (jak emisja gazów cieplarnianych). Mogą być również skutkiem wewnętrznej zmienności klimatycznej. W ostatnich latach termin „zmiana klimatu” używany jest w kontekście globalnego ocieplenia (wzrostu średniej temperatury powierzchni Ziemi w odpowiedzi na wzrost koncentracji gazów cieplarnianych w atmosferze) oraz towarzyszących mu zjawisk, takich jak zmiany w występowaniu opadów, ekstremalnych zjawisk pogodowych i tym podobne. Przyczyny zmian klimatu w historii geologicznej Ziemi są tematem badań Międzyrządowego Zespołu do spraw Zmian Klimatu (IPCC). Sporządzane raporty precyzują obecny stan wiedzy na temat przyczyn zarówno globalnego ocieplenia, jak i zmian klimatu, które miały miejsce w odległej przeszłości. Ostatni raport podsumowujący IPCC potwierdził, że większość globalnej zmiany temperatury w okresie 1951-2010 należy przypisać działalności człowieka (przede wszystkim emisjom CO2). Nowsze analizy przypisują czynnikom antropogenicznym większość z globalnego ocieplenia o wartości około 1°C mierzonego od roku 1850. Naturalne czynniki zmiany klimatu Teoria cykli astronomicznych Milankovicia. Milutin Milanković pomiędzy 1911 a 1941 rokiem opracował teorię rekonstrukcji warunków klimatycznych panujących dawniej na Ziemi w zależności od cykli astronomicznych (cykl ekscentryczny, cykl skośny i cykl precesyjny). Ta ogólnie przyjęta teoria jest przykładem zewnętrznego wpływu na warunki klimatyczne Ziemi. Zmiana stałej słonecznej. Podstawowe znaczenie dla klimatu na Ziemi ma Słońce. Zmiana ilości energii dochodzącej ze Słońca do Ziemi ulega zmianie niezależnej od cykli Milankovicia. Istnieje wiele prac naukowych łączących zmianę stałej słonecznej ze zmianami klimatu, przed rewolucją przemysłową. Nawiązują one do wystąpienia średniowiecznego optimum klimatycznego i tzw. małej epoki lodowej. Wpływ erupcji wulkanów. Erupcja wulkanu Tambora od 5 do 15 kwietnia 1815 w Indonezji wprowadziła 70 Gt popiołu wulkanicznego do atmosfery, sięgając warstw ponad 40 km i powodując największy egzystencjalny kryzys w czasach nowożytnych. Mróz w maju 1815 w Ameryce Północnej zniszczył większość plonów, a w czerwcu dwie wielkie burze śnieżne we wschodniej Kanadzie i w Nowej Anglii doprowadziły do wielu ofiar śmiertelnych. Na początku czerwca w mieście Quebec leżało prawie 30 cm śniegu, co dodatkowo w konsekwencji doprowadziło do wymrożenia ziemi i zniszczenia upraw. Gazy cieplarniane i pyły zawieszone. Wiele gazów cieplarnianych, takich jak dwutlenek siarki czy dwutlenek węgla, jest produkowanych w naturalnych procesach biologicznych. Dla przykładu wiele typów fitoplanktonu produkuje propionian siarczku metylu, który jest przekształcany na siarczek metylu. Obecność w metylu w atmosferze prowadzi do zwiększonej ilości aerozoli siarczanowych. Antropogeniczne czynniki zmiany klimatu Gazy cieplarniane. Najpowszechniejszym gazem cieplarnianym jest para wodna. Stężenie innego gazu cieplarnianego - dwutlenku węgla - wynosi obecnie ponad 400 ppm. Dwukrotny wzrost dwutlenku węgla spowoduje, na podstawie rekonstrukcji modeli numerycznych, zmianę temperatury na ziemi o około +3°C. Zmiana ta jest tylko w małym stopniu spowodowana bezpośrednim wpływem absorpcji promieniowania słonecznego przez dwutlenek węgla, a w dużym stopniu poprzez sprzężenie zwrotne temperatury z ilością chmur i pary wodnej w atmosferze. Aerozole atmosferyczne (pyły zawieszone). Dzielą się na cztery podstawowe grupy: cząstki siarczanów, pyły mineralne, aerozol soli morskiej, pyły węglowo-grafitowe (sadza lub związki organiczne węgla).Część z aerozoli atmosferycznych tworzy się na prekursorach gazowych, powodowanych działalnością człowieka. Tylko dwa typy pyłów zawieszonych są absorbujące: sadza i tlenki żelaza w drobinach piasku (pyły mineralne). Ostatnio absorbujące własności sadzy i pyłów mineralnych są bardzo intensywnie badane, ponieważ ich efekt jest podobny do efektu gazów cieplarnianych. Chmury i efekty pośrednie. Pomimo że bezpośrednie czynniki zmian klimatu są powszechnie dyskutowane (takie jak gazy cieplarniane czy sadze), to efekty pośrednie związane z tymi czynnikami mają często znacznie większe znaczenie klimatyczne. Dla przykładu, dwutlenek węgla pochłania około 2 watów na metr kwadratowy, podczas gdy chmury odbijają około 50% przychodzącego promieniowania słonecznego (czyli w tropikach w środku dnia około 500 watów na metr kwadratowy). Innymi słowy, efekt chmur na zmianę klimatu może być kilkaset razy większy niż efekt cieplarniany dwutlenku węgla. Jednak nie należy z tego wyciągać wniosku, że gazy cieplarniane nie są istotne. Oddziałują one z atmosferą w sposób ciągły i mogą powodować zmianę pokrywy chmur. Innym przykładem efektu pośredniego jest zmiana wielkości i ilości kropli w chmurach w sytuacji, gdy w atmosferze jest dużo małych pyłów zawieszonych (aerozoli). Ten efekt powoduje zmianę odbijalności chmur. To właśnie efekty pośrednie są jednymi z najważniejszych antropogenicznych czynników zmiany klimatu. Krzysztof Domagała Źródło: Nauka o klimacie Marcin Popkiewicz, Szymon Malinowski, Aleksandra Kardaś. Grupa Wydawnicza Sonia Draga 2019 Wielkie ruchy migracyjne były wywołane II wojną światową: Niemcy przymusowo wysiedlili podczas wojny ok. 8 mln osób, a po jej zakończeniu w wyniku zmiany granic, ruchy migracyjne objęły ok. 25 mln Europejczyków. Współczesne migracje nie maleją i uczestniczy w nich ok. 2% całej populacji globu ziemskiego. Wiele osób, które marzą o zrzuceniu zbędnych kilogramów, zadaje sobie pytanie, jak zacząć odchudzanie. Pełni obaw co do restrykcji, boją się, czy poradzą sobie z nowym sposobem odżywiania i odwlekają moment przejścia na dietę. Warto jednak spojrzeć na to z innej strony i nie myśleć o diecie jak o ograniczeniach, zakazach, czy drastycznych zmianach. Dużo istotniejsza jest trwała zmiana naszych nawyków. Jeśli rzucimy się na głęboką wodę i narzucimy sobie mnóstwo nowych zasad, szybko stracimy siłę i motywację. Dużo lepszych efektów możemy spodziewać się, wprowadzając drobne modyfikacje do aktualnego stylu odżywiania. Jak się okazuje, bardzo często to wystarczy. Co można jeść na diecie? A więc jakie jedzenie dozwolone jest na diecie? Oczywiście nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Ciastka, frytki, hamburgery – właściwie wszystko to może znaleźć się w twoim jadłospisie. Celem odchudzania jest redukcja tkanki tłuszczowej, a ta możliwa jest wyłącznie dzięki deficytowi kalorycznemu. Oznacza to, że musimy spalić więcej kalorii niż przyjęliśmy z pożywieniem. Jeśli będziesz trzymać się tej zasady, efekty staną się widoczne. Warto zastanowić się, jakie modyfikacje możesz wprowadzić do swojej diety, by „zaoszczędzić” nieco kalorii. Poniżej przedstawiamy porównanie przykładowych jadłospisów. Na pierwszy rzut oka wydają się bardzo podobne, gdyż zawierają zbliżone potrawy: kanapki, rybę z frytkami, ciasto. Jednak diabeł, jak zawsze, tkwi w szczegółach. Porównanie jadłospisów Sprawdź, jak zdrowymi zamiennikami można zmniejszyć wartość kaloryczną dziennego jadłospisu, a także poprawić wartość odżywczą posiłków. Jadłospis 1 ŚniadaniePszenna kajzerka z masłem, serem żółtym i keczupem + kawa ze śmietanką i cukrem498 kcalDrugie ŚniadanieJogurt truskawkowy z gotowym musli + woda z cytryną263 kcalObiadSmażony łosoś z frytkami i surówką colesław + woda z cytryną993 kcalPodwieczorekTradycyjna szarlotka + kawa ze śmietanką i cukrem732 kcalKolacjaSałatka z indyka i pieczarek podsmażanych na maśle, z natką pietruszki + sok pomarańczowy z kartonu414 kcalSuma 2900 kcal Jadłospis 2 Śniadanie2 kromki chleba żytniego pełnoziarnistego posmarowane rozgniecionym awokado z serem żółtym i pomidorem + kawa z mlekiem kokosowym i ksylitolem336 kcalDrugie ŚniadanieJogurt naturalny z płatkami owsianymi i świeżymi truskawkami + woda z cytryną224 kcalObiadŁosoś z piekarnika z pieczonymi frytkami z batatów i surówką colesław + woda z cytryną629 kcalPodwieczorekSzarlotka z kaszy jaglanej z daktylami + kawa z mlekiem kokosowym i ksylitolem229 kcalKolacjaSałatka z indyka i pieczarek podsmażanych na maśle, z natką pietruszki + woda z cytryną308 kcalSuma 1726 kcal Różnica w kaloryczności jadłospisów to aż niemal 1200 kcal. Dodatkowo rozkład składników odżywczych w wersji drugiej jest dużo korzystniejszy. Ilość jedzenia nie zmniejszyła się, rodzaj posiłków także pozostał bez zmian. Wprowadzono jedynie niewielkie modyfikacje w sposobie ich przygotowywania i pojedynczych produktach. Właśnie takie małe zmiany spowodują widoczne efekty, a sił i motywacji starczy na długo. Zaczynając odchudzanie warto myśleć o nim jak o zdrowym stylu życia, który raz wypracowany pozostanie z nami na zawsze. Joanna Penza DietetykAutorka artykułów z zakresu dietetyki, pasjonatka zdrowego stylu życia. Trenerka na warsztatach i wykładach dotyczących zdrowego odżywiania. Absolwentka studiów podyplomowych „Poradnictwo dietetyczne” w Instytucie Żywności i Żywienia oraz licznych szkoleń z tego zakresu. Pracowała jako doradca żywieniowy pod własną marką oraz jako dietetyk dla cateringu. Nie zawsze była „fit”. Sama przeszła tę niełatwą drogę i obecnie chętnie dzieli się swoim doświadczeniem.
\n \n \n wielkie zmiany małej ziemi
Plik WIELKI RESET 2014 Wywiad z Willem em Middelkoop.mp4 na koncie użytkownika masterqi • folder Niesamowite tematy wciąż z tej ziemi • Data dodania: 21 cze 2022 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.
Wielki postęp, małe zmiany „Mimo że nauka święci tryumfy, przez ostatnie dwa tysiące lat ludzie niewiele się zmienili; dlatego wciąż musimy starać się wyciągać wnioski z historii” (Kenneth Clark, Civilisation — A Personal View). NIE ulega wątpliwości, że na przestrzeni dziejów w nauce nastąpił imponujący rozwój. Jak podaje czasopismo Time, jej zdobycze „milionom z nas zapewniają życie na poziomie wyższym, niż było to możliwe kiedykolwiek w przeszłości”. Niektóre z największych sukcesów odniesiono w dziedzinie medycyny. Zdaniem Zoé Oldenbourg, autorki książek historycznych, w średniowieczu „medycyna była prymitywna i brutalna. (...) Lekarz mógł równie dobrze wyleczyć, co uśmiercić”. Nie zawsze skorzy do nauki Ludzie nie zawsze chcieli się uczyć. Na przykład pod koniec XIX stulecia wielu lekarzy odrzucało niezbite dowody świadczące o tym, że sami mogą przenosić choroby wśród pacjentów. Uparcie trzymali się niebezpiecznych praktyk i odmawiali mycia rąk przed badaniem kolejnej osoby. Niemniej nauka i technika dalej się rozwijały. Logika podpowiada, że doświadczenia minionych pokoleń powinny były nauczyć ludzi, co należy robić, by świat stał się szczęśliwszy i bezpieczniejszy. Niestety, rzeczywistość okazała się inna. Weźmy pod uwagę XVII-wieczną Europę. Okres, który się wtedy rozpoczął, nazwano epoką rozumu i oświecenia. Jednakże „przy całym tym rozkwicie sztuki i nauki”, pisze Kenneth Clark, „nie zaprzestano bezsensownych prześladowań ani krwawych wojen, lecz prowadzono je z niespotykanym wcześniej okrucieństwem”. W dzisiejszych czasach ludzie wciąż niechętnie wyciągają wnioski z błędów popełnionych w przeszłości. Wskutek takiej postawy poważnie zagrożone wydaje się nawet nasze istnienie na tej planecie. Według pisarza Josepha Needhama sytuacja stała się tak niebezpieczna, że „wszystko, co możemy w tej chwili zrobić, to mieć nadzieję i modlić się, by (...) maniacy nie zastosowali przeciwko rodzajowi ludzkiemu sił, które mogłyby zniszczyć nie tylko ludzkość, ale całe życie na ziemi” (tłum. J. Świercz). Dlaczego mimo tak niezwykłego postępu i genialnych dokonań ciągle żyjemy w świecie pełnym przemocy i okrucieństwa? Czy to się kiedyś zmieni? Odpowiedzi na te pytania udzielono w następnych dwóch artykułach. [Prawa własności do ilustracji, strona 3] STRONA TYTUŁOWA: I wojna światowa, działa: National Archives photo; II wojna światowa, ofiary holocaustu: Robert A. Schmuhl, dzięki uprzejmości USHMM Photo Archives Strony 2 i 3: bombowiec B-17: USAF photo; kobieta: Instituto Municipal de Historia, Barcelona; uchodźcy: UN PHOTO 186797/ J. Isaac; wybuch bomby o mocy 23 kiloton trotylu: Department of Energy photograph
1 listopada weszły w życie wielkie zmiany w polskiej służbie zdrowia. Lekarze Podstawowej Opieki Zdrowotnej zyskali nowe uprawnienia. Mogą teraz kierować pacjentów na dodatkowe badania
Jest wszędzie wokół nas, możemy to poczuć, ale tego nie widzimy? Z pewnością każdy z nas pamięta tę zagadkę z pierwszych lekcji przyrody. Dmuchaliśmy w balony, zatykaliśmy nosy, robiliśmy przez słomkę bąbelki w wodzie. Wszystko po to, aby poznać odpowiedź na zagadkę i dowiedzieć się: „co to jest powietrze?”. Nauczyliśmy się wtedy, że powietrze to mieszanina gazów znajdująca się wokół nas. Nie ma koloru, smaku, nie pachnie, ale może przenosić zapachy, wreszcie jest niezbędne do oddychania i później, na pierwszych lekcjach chemii, poznawaliśmy skład powietrza i jego właściwości, przeprowadzaliśmy doświadczenia w szkolnym laboratorium i pisaliśmy reakcje. Nauczyliśmy się, że czyste powietrze składa się z gazów, które występują w nim w sposób naturalny. Tlen i azot stanowią 99% suchego powietrza, zaś pozostałe 1% przypada na argon, dwutlenek węgla, hel i inne gazy śladowe. Ponadto powietrze zawiera parę wodną, od 0,1% w suchym, zimnym powietrzu do nawet 4% objętości w powietrzu wilgotnym i gorącym. Dzisiaj nasza wiedza musi obejmować również pojęcia takie, jak: • zanieczyszczenie powietrza -pyły lub gazy oraz aerozole (czyli cząstki stałe i ciekłe unoszące się w powietrzu), które zmieniają naturalny skład powietrza atmosferycznego. Mogą one być szkodliwe dla zdrowia ludzi, zwierząt i roślin, a także niekorzystnie wpływać na glebę, wody i inne elementy środowiska przyrodniczego.• smog-powstaje, gdy w powietrzu znajduje się dużo zanieczyszczeń, nie ma wiatru i jest wilgotno - wystąpienie dużej emisji zanieczyszczeń, głównie pyłów i niekorzystnych warunków atmosferycznych. Największym źródłem smogu jest niska emisja. Smog zwiększa ryzyko na zachorowania na wiele chorób układu oddechowego.• niska emisja - dym powstający w wyniku spalania paliw stałych w celu ogrzania domów i mieszkań. Najgroźniejsze jest spalanie drewna, niskiej jakości węgla oraz śmieci w starych piecach. Niska emisja jest szkodliwa nie tylko dla ludzi, powoduje również zmiany klimatyczne.• pył zawieszony - drobne cząsteczki swobodnie unoszące się w powietrzu, np.: cząsteczki sadzy powstające w procesie spalania węgla lub innych paliw. Wysokie stężenia zanieczyszczeń pyłowych powietrza atmosferycznego jest szkodliwe dla zdrowia ludzi, zwierząt i roślin.• PM10 - pył o średnicach cząstek poniżej 10 μm. Jest on na tyle drobny, że przenika w głąb układu oddechowego. W skład tej frakcji wchodzą przede wszystkim cząstki mineralne, unoszone z ziemi przez wiatr, wzbijane na budowach, unoszone przez ruch samochodowy itp. Ze względu na relatywnie duże rozmiary cząstek pył gruby dociera w układzie oddechowym nie głębiej niż do oskrzeli.• - pył bardzo drobny, o średnicach cząstek poniżej 2,5 μm. Przeciętnie stanowi on około 60% pyłu PM10 w sezonie letnim i ponad 75% w chłodnej porze roku. W jego skład wchodzi przede wszystkim sadza oraz inne produkty powstałe w procesach spalania. Powoduje duże zagrożenie zdrowotne, ponieważ ze względu na niewielkie rozmiary cząstek może przenikać do najgłębszych części układu oddechowego, do pęcherzyków płucnych i dalej do krwiobiegu.• Benzo(a)piren - jeden z najbardziej toksycznych składników smogu - mgły zawierającej zanieczyszczenia powietrza. Benzo(a)piren jest szkodliwy nie tylko na zdrowie ludzkie, ale także na roślinność, gleby i zauważyłeś, że w każdej z definicji znajduje się informacja o szkodliwym wpływie na zdrowie ludzi i przyrodę? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej jak poprawić jakość powietrza wejdź na oraz Ciekawostki o powietrzu:• gdyby w atmosferze nie było cząstek stałych (aerozoli), nie mogłyby się tworzyć chmury. • badania satelitarne wykazują, że ślady atmosfery ziemskiej występują nawet na wysokości 20 000 km. • na wysokości ok. 80 km temperatura powietrza wynosi ok. -90 C. Zorze polarne tworzą się na wysokości ponad 200 km. • człowiekowi udało się skroplić powietrze. Dokonali tego Polacy – Karol Olszewski i Zygmunt Wróblewski w 1883 r. • gdyby nie było atmosfery ziemskiej, to temperatura na naszej planecie nie przekraczałaby 0°C.• w troposferze temperatura maleje z wysokością średnio o 0,6°C na każde 100 ofertyMateriały promocyjne partnera
.